Definicja definicją, ale nie jesteśmy w szkole. Lepiej na przykładach, więc zbytnio się nie wysilając stworzyłem absolutnie prosty i przy tym unikalny mini-poradnik alternatywnego myślenia. Pozytywnego też, ale przede wszystkim empatycznego. Taki kejsik dla każdego, po którym każdy sam sobie i przed lustrem oceni czy wie, co to takiego ta empatia i czy kiedykolwiek w życiu był empatycznym człowiekiem. Albo czy ma szansę takim zostać.
To do dzieła.
* jesteś w pracy, jesteś szefem, a twój pracownik zawalił projekt. Bierzesz go na dywan i chłostasz przez godzinę. W dupie masz jakiekolwiek tłumaczenia. Nie dał rady, jest zerem. Za chwilę nie wytrzymasz i zwolnisz frajera.
- a może mu dziecko wylądowało w szpitalu? może popłynął wczoraj w pokera? może żona puszcza się z innym?
* idziesz z kumpelą na kawę, widziałyście się sto lat temu. Rozmowa się nie klei, ona za bardzo nie chce gadać, prawie cię nie słucha. Hm... Nudziara i tępa ignorantka.
- a może facet ją puścił w trąbę? a może zwolnili z pracy? może chomik umarł?
* kupiłeś samochód od znajomego. Miał chodzić jak ta lala, ale rozsypał się po tygodniu. Znajomy przestał być twoim znajomym. Przestałeś odbierać od niego telefony i zbanowałeś na fejsie.
- a może nie wiedział? może to ty miałeś zasranego pecha? w końcu to maszyna a maszyny się psują?
* nie dostałaś od faceta prezentu na imieniny. Buziaka nawet. Co za skończony buc, nie odzywam się do niego, wychodzę.
- hm... a może jednak nie obchodzisz imienin? może on haruje od rana do nocy, żeby dom utrzymać? a może sama zapomniałaś o jego urodzinach?
* w knajpie dali ci zimnego burgera i ciepłe piwo. Do tego pomylili zamówienia, bo ty zamawiałeś naleśnika i soczek. A ci co przyszli później, dostali szybciej. Trzeba zrobić awanturę, bo jak inaczej.
- a może kucharz właśnie się zwolnił i mają jednego na kuchni? może hel im się skończył? może kelner jest nowy i nie ogarnia?
* widzisz na ulicy parę gejów. Och nie, oni się całują! Oblecha! Jak to w miejscu publicznym taką bezbożną miłość uprawiać! Tak się obnosić ze swoją chorobą! Panie strażniku, proszę ich spałować bo zarazki roznoszą!
- to normalni ludzie i może się kochają? może witają albo żegnają? może chcą się czuć swobodnie w swoim kraju?
* Edyta Górniak znów próbowała coś zaśpiewać. Efekt jak zwykle ostatnio - marny. Niech ona już przestanie się kompromitować. W końcu regularnie czytasz kolorowe gazety, więc wiesz co to sztuka.
- a może tak miało być? taka interpretacja - bądź co bądź - artystki z sukcesami? a może chore gardło?
* siedzisz przed tv, oglądasz Wojewódzkiego i Maffashion jak się pogrąża. Co za głupia laska bez szkoły, focie ma super, ale ust mogłaby nie otwierać. A przynajmniej nie po to, żeby mówić.
Wiecie co chcę powiedzieć. Nie chodzi o głaskanie po głowie, ale o - choćby - złagodzenie tonu. To tak, jakbyście mieli kumpelę z nadwagę i przyuważycie jak wpierdziela batony. Nie dość, że gruba to jeszcze się pasie. A może choruje na cukrzycę i musi wyrównać cukier? Autentyczna sytuacja.
Ocena = obserwacja + słuchanie + myślenie. Oczy, uszy i mózg. Rozmowa, jeśli możemy pogadać i zrozumienie, jeśli rozmowa jest niemożliwa. Za każdym zachowaniem kryją się przyczyny, które wszystko tłumaczą. Trzeba sobie tylko zadać trochę trudu (czytaj: pomyśleć) i ich poszukać.
To wam powinno wystarczyć, a jeśli nie to wiedzcie, że takie podejście powoduje... mniej stresu! Wow, odkrycie. Ale czasem tak strasznie bulwersujecie się w sytuacjach, w których - tak wam się wydaje - zachowalibyście się inaczej. No to raz, że poproszę na to dowody skoro to takie pewne, a dwa - zastanówcie się nad tymi przyczynami. Na spokojnie. O, są? To zmierzcie sobie ciśnienie. I zobaczcie jak spada.
To co, kto jeszcze nie rozumie? Zrobię wykres.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz